svetlana - mój mały wielki świat

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Czeeeść,jejku ale ten czas mija!
Wieki mnie tu nie było, ah! Dziś sobie weszłam na kozaka i przypomniały mi się te kozaczkowe czasy:)
Jak kozaczek to i bloblo:) Nasza ekipa pamiętam rozkręcała te stronkę (aic, nellyfurtado itd.) Dziś jak czytam te swoje stare wpisy śmiać mi się chce :) W ogóle nie wchodziłam tu o hoho! koope lat! Trochę odświeżenia svetlana.bloblo.pl nie zaszkodzi!

Dziś kupiłam sobie farbe z Palette, mianowicie "intensive color creme" N2 czyli ciemny brąz. Zobaczymy jak wyjdzie ale obaw nie mam, więcej stresu jest zawsze kiedy mam blond i zmieniam go na inny odcień.Przy brązach pełen luz. Szkoda tylko że nie ma w opakowaniu odżywki, bo z reguły dołączane są. No ale cóż ... skoro jesteśmy przy temacie włosów to ostatnio kupiłam sobie Dove therapy (smooth therapy) czyli krem wygładzający bez spłukiwania z odbudowującym serum. Niestety dużo o nim powiedzieć na razie nie mogę ( poza tym że ładnie pachnie i ma fajną konsystencję)ale jak już go użyje pare razy to coś o nim napiszę.

Pare dni temu również kupiłam zmywacz do paznokci który jest dosyć wychwalany przez Youtubowiczki, Naility. Moim zdaniem jeżeli chodzi o dokładne i szybkie usuwanie lakieru jak najbardziej ok, to samo tyczy się nie wysuszania ale zapach .. a raczej intensywność tego zapachu TRAGEDIA.Pachnie tak ... czekoladowo-waniliowo ( nie jestem dobra w opisywaniu zapachów:) ale z pewnością nie jak typowy zmywacz i to jest plus. Niestety jak na 3,45zł ( czy coś ok tej ceny) wszystko byłoby zbyt idealne. No i znalazł się minus, ale za to jaki duży. Zaraz po otworzeniu zakrętki miałam wręcz mdłości. Myślałam że tylko mi się wydaje ale zapach rozprzestrzenił się w całym mieszkaniu, dosłownie! Paznokcie zmywałam u siebie w pokoju, palce do teraz pachną mi tym zmywaczem więc coś nie halo:) Moja ocena to 3/5

Ostatnią moją mini recenzją jest odkrycie tych wakacji czyli mascara z miss sporty (!) Fabulous LASH Curved BRUSH. Generalnie zawsze uważałam że tusze z tej firmy to badziewia i nic nie robią z moimi rzęsami. Miałam chyba 2 pare lat temu ( taką w czarnym opakowaniu i różowy z niebieską zakrętką) i to były niewypały. Niestety pod koniec wakacji skończyła mi się moja sexy curves z Rimella i już miałam kupić jedną z moich top 5 mascara czyli Mayeblinne Volume Expres kiedy to zobaczyłam że są jakieś promocje na pułkach Miss Sporty. No i na próbę wzięłam właśnie tą Fabolous Lush Curved Brush, ona jest w takim rażącym pomarańczowym opakowaniu.Byłam w szoku! Już po nałożeniu pierwszej warstwy moje rzęsy były podkręcone i wydłużone ( chociaż to drugie chyba nie jest zadaniem tej mscary)dobrze rozdzielone i przy 2giej warstwie miała tzw. pożądany efekt. Bardzo Wam ją polecam, ja nabyłam ją w Rossmanie za ok. 12 zł
Oczywiście jest to tylko moja opinia a wiadomo każdy ma inne rzęsy więc opinie będa podzielone.

Pozdrawiam serdecznie!



02.10.2010 o godz. 20:26
Wczoraj na TVP2 00:50 gdy moi rodzice pojechali z bratem do szpitala właczyłam na chwile tv. Akurak na dwójce się włączyło. I zobaczyłam chyba jeden z najlepsszych filmów jaki w życiu widziałam. Naprawdę mnie poruszył.

"Masz na imię Justine"

Mariola chciałaby się wyrwać z małego miasteczka. Marzy o lepszym życiu. Artur, jej chłopak mieszkający na stałe w Niemczech, proponuje krótkie wakacje, podczas których chce ją przedstawić swoim rodzicom. Po drodze mają przenocować u znajomych Artura w Berlinie. Tam pojawiają się koledzy chłopaka, wręczają mu pieniądze. Mariola właśnie została sprzedana jako prostytutka.

Na świecie rocznie sprzedaje się 2 miliony ludzi. 200 tysięcy z nich to kobiety sprzedawane do domów publicznych. W tej liczbie jest 15 tysięcy Polek. Film przedstawia historię jednej z nich.

I ten aktor który grał Nico - który był dla niej dobry i próbował jej uciec - i dotrzymał słowa - niezwykle przystojny. Ale to tak nawiasem.

Oto reklama filmu.



Tagi: film
13.12.2008 o godz. 11:46
ostatnio wróciła moja natura wielkiej romantyczki. niedawno zanikła, znowu wróciła. jeden z użytkowników dał tą piosenkę, nie pam. jaki bloblo'wicz. ale teraz wiecznie jej słucham. cholera jasna, robie zle ale i dobrze .

10.12.2008 o godz. 20:02
Ostatnio coraz częsciej wpadam na bloblo ( wiem notki pisze rzadko, ale mimo że się nie loguje wchodzę praktycznie codziennie) a więc ostatnio widze mnóstwo postów o miłosći itd. niedawno u nas w szkole mielismy takie testy na l. wych. wyszło mi że jestem osobą dla której ten tamat jest tematem tabu. racja zauważyłam że nie jestem osobą która swoim znajomym się zwierza. nie lubie. unikam tematu. w dodatku większosc osób ma tak że jest sobą tzn. jeżeli się w domu pokóci z cała rodzina w szkole jest lekko nerwowy, albo myśli o tym. jeżeli coś się strasznego stało - idzie od razu poznać. a ja ? wyszło że zakładam tzw. maskę. i racja, w szkole nie jestem sobą. udaję przebowoją, śmieszna dziewczyne która ma wsyztsko gdzieś. w domu natomiast kocham się wyciszyć, jestem spokojna i niestety w domu dopada mnie też dołek ^ poza tym jest też tak że nawet jak coś się u mnie stanie przed pósjciem do szkoły nie daje po sobie poznać. nie raz z domu wychodzę zdołowana, a gdy jestem w murach szkoły - uśmiech. zapominam o wszytskich problemach. wracają i myśle o nich po powrocie. tak samo było z moją wielka miłoscią. winiłam jego, to on był zły. a ja wiecznie myślałam że jestem aniołkiem. go*no prawda. teraz myśle że o może ja wszystko spierniczyłam?.... wmawiam sobie że jest ok, lepiej być samotną dziewczyną niż z kimś być, ale z drugiej strony myśle o tamtych czsach z przed kilku miesięcy. było dobrze, a nie idealnie. nikt nie jest idealny wkońcu. zastanawiam się co by było gdybym nie zerwała ( niby miałam powody, ale patrząc z innej strony mogłam przebaczyć). no nic takie gdybanie nic nie da ... tyle że kur*a dlaczego po 3 mies. bycia twz. singlem nagle zaczynam myśleć że jednak ciągle kocham ...
09.12.2008 o godz. 21:40
dziś przypadkowo natknęłam się na to. ZAJEBISTE ! szczenka mi opadła. Oto instrukcja:

Wykonuj polecenia po jednym, jak najszybciej potrafisz.
działaj jak najszybciej potrafisz, ale nie przewijaj dalej, dopóki nie wykonasz danego polecenia.





Ile jest:





1+5














































2+4













































3+3















































2+2











































5+1







































A teraz powtarzaj w myśli cyfrę 6 jak najszybciej się da przez jakies 15 sekund.
























Potem przewijaj dalej.





































A teraz szybko pomyśl o jakimś warzywie.






































I przewijaj dalej.Jeszcze dalej...






















I co, to była MARCHEWKA, prawda?

Jeśli nie, to należysz do tych 2% ludzi na świecie, których umysły są na tyle plastyczne, że stać ich na wymyślenie czegoś oryginalnego. 98% populacji średniaków myśli w tym ćwiczeniu o marchewce.
Tagi: psychotest
01.12.2008 o godz. 20:07
dziś wstałam i znowu ta myśl : Ola, zmień coś w swoim wyglądzie, idz do fryzjera. Ten sam głos "odezwał" się do mnie 1,5 roku temu, i od tamtej pory mam uraz. nie zapomne jak moje długie włosy drastycznie obcięłam. od tamtej pory obiecałam sobie że już nigdy nie zetnę włosów (tzn. nie licząc obcinania końcówek) teraz mam je za ramiona. i po tych 1,5 roku troche ta moja fryzura mi się znudziła. chyba wybiore się do fryzjera i je postopniuje (?) i zafarbuję - ale tylko płukanką na czarno. boje się że fryzjerka spieprzy robotę tak jak to kiedyś tamta zrobiła. raz kozie śmierć ...
Tagi: fryzura włosy
24.11.2008 o godz. 20:49
miałam jechać na koncert brata, aby zobaczyć, spotkać "x" ale raczej i tak wiem że to beznadziejny pomysł. ogólnie kocham soboty, stan tzw. błogości. nic nie muszę robić, a raczej mogę (prawie) co chce. idę na miasto, zakupy, spotykam się z przyjaciółmi, i przede wszystkim NIE trzeba iść do szkoły. szkoda tylko że tak szybko w ten dzień czas leci ;( wczoraj (dzięki SweetRihanna za przypomnienie) w tv leciał Step up. Nie byłam na nim w kinie - za to byłam na drugiej częsci. Trochę się rozczarowałam. Pamiętam jaki szał był w 2006 roku na niego, dlatego spodziewałam się czegoś lepszego. Stwiedzam że ta 2 cz. o wiele, wiele lepsza i ciekawsza- chociaz też mnie nie zachwyciła. wole Dirty Dancing2 : havana nights - mój kochany movie z diego luna. kto nie ogl. polecam!
15.11.2008 o godz. 16:56
są takie piosenki, które wywierają w nas uczucia. ja ostatnio mam fazę na always, bon jovi. świetna. i ten teledysk ... bardzo pociągający ten blondyn ;) poprostu zakochałam sie w tej piosence i clipie. wie ktos może jak on się nazywa? tzn. ten co gra w teled. bo nie umiem znaleźć.

kocham x333

03.11.2008 o godz. 18:14
wiele osób często czerpie inspiracje od znanych i lubianych. ja też do takich ludzi należę. nie chodzi tu o takie "na żywca" kopiowanie, ale podpatrywania trików makijażu, mody itd. napiszę na moim przykładzie. często wchodzę na fanowskie strony o gwiazdach by pooglądać ich nowe zdjęcia. z reguły jeżeli chodzi o makijaż to powiększam foty ( albo wchodze na justjared, tam zdjęcia są zawsze duże)moimi inspiracjami są np. nicole richie, ashlee simpson, leighton meester, cheryl cole, adriana lima. każda z nich ma w sobie coś, co mi się podoba ( np. cheryl, ashlee maja boskie fryzury, leighton czy lima make up, a nicole styl). poniżej fotki wymienionych sław. ( na zdjęciach podoba mi to co wymieniłam wyżej)






02.11.2008 o godz. 12:06
dziś znalazłam fajne iconki. możecie zobaczyć w avatarach ;)

co z Halloween? moja mama nie znosi już samego tego słowa. Mówi że to chore cieszyć się w okresie gdy wspominamy zmarłych. ja mam inne zdanie. myśle że Ci, którzy już nie są z nami nie chcieli by abyśmy się smucili. nie mówie tutaj o dyskotekach w tych dniach itd. ale o troche innym klimacie niż jest u nas w polsce. wczoraj wieczorem, moja mama przyszła od babci i mówi że po drodze spotkała gromadkę dzieci przebranych, które pukały do drzwi pobliskich domów. potem dodała że za kilka lat ta głupia moda będzie już normą w polsce. szczerze? chciałabym. uważam że to, czy to świeto będzie bardziej weselsze nie ma znaczenia i nie świadczy o tym że nie "szanujemy" zmarłych, czy nie wspominamy ich dobrze. to "leży"gdzies w nas. jedna osoba pójdzie na cmentarz, będzie sie modlić tak na "odczep się", będzie się zmuszać. druga może nie będzie płakać, cały dzień modlić się, ale będzie przeżywać to święto! i złoży w ten sposób większy, lepszy i bardziej od serca hołd zmarłym!
01.11.2008 o godz. 20:50
zawsze będąc w kościele czuje się jak jurorka programu idol, fabryka gwiazd, czy mam talent. o co chodzi? zauważyłam że dla wielu osób pójście do kościoła oznacza pokazanie światu swoich umiejętności (?!) wokalnych. jedna pani, przez drugą stara się przekrzyczeć. czasami mam ochotę ją nagrać i pościć jej to nagranie jak wyje (jak krowa na rykowisku). czasami owszem ktoś ładnie śpiewa, ale z pewnością nie dotyczy to starszych, zarozumiałych bab. wczoraj miałam przyjemność być OTOCZONA takimi przypadkami. Z tyłu jakaś zaczęła głośniej śpiewać (całkiem do wytrzymania, byłą dość młoda w porównaniu z pozostałymi)na co zaraz po mojej prawicy zaczęła ją przekrzykiwać. na domiar złego ta po lewej dołączyła do tego zacnego grona i też śpiewała na cały głos. rozumiem gdyby miały chociaż troche znośny głos. ale tego nie dało się wytrzymać! one krzyczały i to takim piskliwym, lekko naciągającym głosem (wiecie co mam na myśli chyba, starsze osoby już tak mają). nie mogłam wytrzymać i stałam w kościele. i mam nauczkę. zawsze stoję, to jest bardziej bezpieczne.
27.10.2008 o godz. 17:47
ostatnio wraz z koleżankami rozmawiałam na temat lat ( 50,60 itd.) i zastanawiałam się z czym mi się kojarzą. z nudów napiszę taką listę. nie ktróe są głupie, ale co tam ;)

'50: marylin monroe, fajne sukienki
'60: hippie style, hipisi, wolność, rock'n'roll, długie proste włosy, kolorowe stroje, okulary.
'70: abba, dance
'80: disco, beznadziejny styl ubierania się, dziwne fryzury, vyouge, vyouge (pewnie zle napisałam), europe, aerosmith
'90: moje dzieciństwo, agua-barbie girl, britney spears, kasia stankiewicz, rotary-na jednej z dzikich plaż, dres, beverly hills 90210

trochę dziwne te moje skojarzenia, ale takie są. dziwne bo zastanawiam się jak te lata miałabym opiać jak powyżej, co bym napisała.chcociaz nie, jezeli chodzi o muzykę. dzis sex się sprzedaje. właczajac mtv, vivie itd. cieżko o teledysk w którym dziewczyna nie kręci dupą przed chłopakiem!

i jeszcze obrazki które mi sie kojarzą z poszczególnymi latami. (kolejność:50,60,70,80,90 i 2000)





26.10.2008 o godz. 11:45
Stwierdziałam że od czasu do czasu będe tu pisać reguralnie newsy o Girls Aloud. Na blogu piszę rzadko, bo nie mam czasu na informowanie o poscie itd.

Aloudki wczoraj wystąpiły w progrmie u Jonathana Ross'a. Fotki z występu i rozwowy!

Jest też filmik z wczorajszego występu!!!
oto on:


podobją mi się ich stroje.
25.10.2008 o godz. 11:36
mała przerwa ze wpisami o życiu.

dziś, jak to zwykle robie przeglądałam strony o girls aloud. sama mam o nich bloga www.mycheryl.blog.onet.pl - szata graficzna w zmianac, bo ostatnio nie mogę nic fajnego zrobić. ale i tak zapraszam, bo są newsy. tego bloga prowadze już od roku więc z okazji mini jubileuszu szykuję jaką niezłą szatę graficzną, ten szablon to 'przejsciowy'. ale zaczęłam tematu i nie skończyłam.

więc przegladając te strony przeczytałąm że aloudki wystąpiły ostatnio w x-factor na żywo. (cheryl m.in jest tam jurorką) nie znam się na muzyce dobrze, ale Ci którzy sądzą że dziewczyny nie mają głosu powinni teraz zamknąć buzki. dziewczyny dały cudowny występ. cheryl pokazałą swoje umiejętnosci, sarah ma mocny głos z 'pazurem', nicola jak zawsze perfekyjnie, a kimberly może spokojnie czarować głosem. nie chodzi mi tu tylko o śpiewanie. posłuchajcie pod koniec gdy się wypowiada. ma klasę w głosie ! podoba mi się też ogólnie wygląd, widać że z czasem są teraz bardziej "dokrzałe"? w porónaniu ze starymi tedyskami czy występami. w dodatku te sukienki xD zachęcam do obejrzenia krótkiego występu ! z przed ok. 2 tyg.



23.10.2008 o godz. 20:57

czasami aż sama się ze swojej głupoty śmieję xD
więc wczoraj chciałam naładować ( pierwszy raz w życiu bo mój tata to zawsze robi) aparat. no więc wyciągam te baterie, wkładam do jakiegoś specjalnego (pojemniczka) i podłączam do gniazdka. czerwona lampka się świeci więc myślę ze nic nie skrochmaliłam. po 3 godzinach wyciągam i zaczyna się problem. na kartce napisałam że plusy są po środku, minusy z boku. tyle że zapomniałam że plus i minus jest po obu stronach baterii ( u góry i na dole) więc zaczynam różne wersje i za każdym razem aparat się nie włącza. poczekałam na tate i udałam (bo co by było gdybym zepsuła ten aparat). więc pytam się ile trzeba ładować te cholerne baterie. po czym odpowiedz brzmi: 12 godzin. nieźle już wiem dlaczego były 'bez życia'. dziś wstaje rano, do skzoły nie idę bo wczoraj i w nocy cholernie się źle czułam. biore te bateryjki i : oświecenie! po 100 próbach wkładania odpowiednia str. zauważyłam że na aparacie jest narysowane jak się to wkłada !
tak to jest jak się jest roztrzepanym xD
jak by to powiedzieć :trochę techniki i człowiek się gubi.
23.10.2008 o godz. 08:32

...
ucz się, ucz się, ucz się.
kiedyś kurwicy dostanę!
moja mama chce mie chyba psychicznie wykończyć! od rana jak wstane, po koneic dnia bez przerwy nadaje o nauce. no można oszaleć. a czym więcej mówi tym bardziej mnie denerwuje.
22.10.2008 o godz. 19:44
nie lubię niedziel.
nie znoszę poniedziałków.
nie chcę wstawać o 6:00

jedyny plus to to, że zobacze mojego torresa (tak na niego mówię). szkoda że jest dwa lata starszy ale co tam. ja chyba jestem zkazana na ten 91 rocznik.,

Vanilla Ninja - Don't go too fast.
fajna piosenka, ze dwa lata temu jej ciągle słuchałam.


19.10.2008 o godz. 19:50
ostatnio wszystko i wszyscy mnie denerwują. domyślam się czym to jest spowodowane. zacznę po kolei:
moja najlepsza przyjaciółka wiecznie jest chora. uwielbiam się z nią śmiać, naprawdę. poprawia mi cholernie humor. mamy takie same poczucie, więc zawsze jest ubaw po pachy. ale niestety ona rzadko pojawia się w szkole. zaczyna mnie to denerwować. jest chorowita, ale zdarza się że nawet z powodu kataru nie chodzi przez cały tydzień do szkoły. i sądze że macza w tym paluszki jej mamusia. sama bym z taką zwariowała. jest taaak nadopiekuńcza, że przechodzi to wszelkie granice - uwierzcie mi. gdy jej nie ma w szkole, ja więdnę z nudów. niby w szkole jest mnóstwo znajomych ale ta jedna, która zawsze pocieszy, rozbawi itd. nie ma.

kolejna rzecz. gdy już przychodzę ze szkoły, zmęczona i zanudzona .... zapomniałam dodać - wykończona dosłownie do szału doprowadza mnie mój sąsiad który chyba od roku ciągle coś 'robi' w mieszkaniu. gdy już słyszę głos wiertarki na klatce mam ochotę zejść na dół i rozje**ć mu tą wiertarę.

jakby było mało mam trochę zaległych karkówek. byłam na tej wymianie i muszę napisać 2 kartkówki z chemii (!!!), nauczyć się wiersza na polski, z matematyki napisać sprawdzian. buuuuuuuuu nie wiem jak to przejdę.

ale wkońcu 'plus'. kocham moje łóżko. miesiąc temu zakończony został remont mojego pokoju.nie lubię 'przestawiać' się na nowe łóżko, zwłaszcza ze do tamtego już się przyzwyczaiłam. ale teraz po tym miesiącu stwierdzam że to obecne jest idealne. wygodnejak cholera. teraz za to najgorsze są poranki. muszę wstać, wygrzebać się z pod kołdry ... nie znosze tego !!!

dobra rozpisałam się tak jakby ...

piosenka której ostatnio słucham to Living in a world without you . na dole wspomniana piosenka.


16.10.2008 o godz. 21:14
jestem zazdrośnicą ponad wszystko. i to mnie przeraża. na dodatek kocham rządzić i być w tzw. centrum uwagi. ostatnio w dodatku wiecznie się obrażam na przyjaciół. trza coś zrobić: zmienić się (?)

uwielbiam tę piosenke. stara, ale jara.



13.10.2008 o godz. 13:53
a jednak ... pech mi jest przeznaczony chyba. nawet podczas podbicia ksiązeczki z bierzmowania kościelny (bo on tez podbijał) wstawił pieczątke w dacie 1.01.09r - super popropstu. musiał sie pomylić bo miał wszystko do góry nogami. a dopiero teraz to zauważyłam. i jutro muszę zapieprzać do księdza i zapytać co mam zrobić. nawet tak oczywiste i normalne czynności muszą się 'popsuć'. wracam teraz do domu z kościoła i co ... matka robi mi awanture, bo założyłam jej ukochane buty i że jej naciągłam bo ja mam 39 rozmiar a mama 38. w dodatku robiła porządki (jasne, akurat zawsze jak wychodze do koscioła !) i przypadkiem znalazła starą kartkówke ! naprawdę starą, z zeszłego roku - ja czesto zostawiam te kartki w szawce podczas sprzątania. ale mojej rodzicielce trudno to wytłumaczyć...

na koniec występ na żywo - Arena Wembley Girls Aloud. Uwielbiam ten filmik z występu. Ciągle go ogl./słucham


05.10.2008 o godz. 19:33